Jesteś tutaj > Strona główna > Dokument

Program

Autor/Źródło

Krystyna Michałowska

Instytucja

Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Prostkach

Ocena dokumentu:

Przedmiot (etap edukacyjny)

Historia (Szkoła ponadgimnazjaln)

Obszar edukacyjny

Edukacja historyczna i obywatelska (historia i społeczeństwo, historia, wiedza o społeczeństwie, historia i społeczeństwo (przedmiot uzupełniający), podstawy przedsiębiorczości, ekonomia w praktyce, wychowanie do życia w rodzinie, etyka, filozofia)

Inne dokumenty użytkownika

"Prześpiewałam całe swoje życie"

Autor zdjęcia: Michałowska Krystyna, Opis: Rozstawienie sprzętu.
Przygotowania do wywiadu.
Zobaczcie.
Wszyscy razem.
Premiera wywiadu.

   Pani Czesława Kiejzer urodziła się w 1925 roku w przygranicznej wsi Markowce. W 1943 roku została wywieziona do pracy w Niemczech. Po zakończeniu II wojny światowej i krótkotrwałym powrocie do Polski, dociera na tereny ZSRR, aby zatrzymać się w Grodnie. Pracuje tam jako pomoc domowa u jednej z miejscowych rodzin. Powraca na stałe do Polski  w 1957 roku i zamieszkuje w Ełku. Pracuje w przedszkolu i w szkole odzieżowej na kuchni. Z powodu złego stanu zdrowia idzie na rentę, a po osiągnięciu 60 roku życia przechodzi na emeryturę. Obecnie ma 91 lat, nieźle się czuje, tryska humorem i ćwiczy swój umysł czytając książki oraz regularnie chodzi do kościoła. 

   Pani Czesia - na początku - opowiedziała nam o swoim dzieciństwie. Dalsza część opowieści dotyczyła  przymusowej pracy - jakiej została poddana -  i warunków życia, jakie miała w Niemczech. Trudny powrót do Polski i do rodzinnej wsi przygranicznej, opisała nam ze szczegółami. 

   Z ogromnym ciepłem i ze szczerym oraz szerokim uśmiechem wspominała dziecko, którym się opiekowała będąc potem w Grodnie. Powiedziała nam, jakimi słowy odezwała się do tego dziecka, któregoś razu: „ Ach ty mały bolszewiku, ja za Ciebie zbieram, a Ty mi na starość szklanki wody nie podasz”. On jej odpowiedział: „Czesia, ja Tobie dam.” Nazywał ją „drugą mamą”.

    Z opowieści pani Czesi wynika, że jest zadowolona z tego, iż po powrocie z Grodna, zamieszkała, pracowała i mieszka w Ełku. Co prawda jest sama (mąż już nie żyje, a jedyne dziecko zmarło), ale jest szczęśliwa. Stara się radzić sobie sama, co jej zresztą nieźle wychodzi i zachować trzeźwy umysł, jak najdłużej.

    Takich ludzi, jak pani Czesia, jest już coraz mniej. Mimo licznych i tragicznych przejść, tryska ona radością i optymizmem. Historię, którą nam opowiedziała, nie znajdziemy, ani w podręczniku, ani w jakiejkolwiek innej książce. Jest to żywa historia i taka pozostanie.

   Dzięki usłyszanym różnym historiom (wcześniej Sybirak), uczniowie znają różne oblicza wojny i jej skutki.

   Pracę nad projektem rozpoczęliśmy od spotkania organizacyjnego – rozmowy o tym, czym będziemy się zajmowali i przydziału funkcji. Następnie spotkaliśmy się z panią Czesią. Wspólnie ustaliliśmy etapy opowieści. W dalszej kolejności odbyło się opracowanie pytań i przygotowanie sprzętu. Na wywiad umawialiśmy się dwa razy. Potem spotkaliśmy się celem omówienia szczegółów związanych z montażem filmu. Mimo przydzielonych funkcji spotykaliśmy się i pracowaliśmy razem (w myśl zasady: co dwie głowy, to nie jedna).

      Projekt prezentowany był na lekcjach historii (w klasach 4-6). Uczniowie zadawali pytania, a zespół projektowy na nie odpowiadał. Przed nami – mam nadzieję – czerwcowe spotkanie z naszym świadkiem na dużej sali gimnastycznej i ze wszystkimi uczniami. Film został zamieszczony na youtube i bardzo spodobał się rodzicom naszych uczniów. Myślimy więc o zaproszeniu ich na to spotkanie.

   Najważniejsza jest dla nas świadomość tworzenia kawałka historii i spotykanie ciekawych oraz wspaniałych ludzi.

   Największą trudność dla nas stanowiła technologia, ale teraz jesteśmy bogatsi o wiadomości i umiejętności, które wykorzystamy w następnej edycji uczestnicząc.

Mapa